IPN zostało pozbawione siedziby, ot po prostu zbankrutowało , nie płaciło czynszu i je wywalili. No i dobrze, bo do czegóż jest nam to IPN potrzebne? Do kolejnych afer , do teczek, do rozgrzebywania tego co już dawno zagrzebane?
A może jak chciałaby prawica IPN potrzebny jest do obalania ostatnich już, 95 letnich autorytetów, którzy na Powązkach nie tylko nie buczą, ale nawołują o spokój i szacunek? Tu chodzi o gen. Ścibora-Rylskiego, którego prawica zlustrowała i uznała za agenta i zdrajcę. Podobno przyznał się , że był zarejestrowany na UB, ale teczki na niego nie ma. Ekstrema ma to do siebie , że w mgnieniu oka z bohatera zrobi z człowieka szmatę. Oni wyznają tylko jedną opcję, jesteś z nami , albo przeciwko nam i basta.
Prawicową ekstremę i katolików wkurwia w zasadzie wszystko , co nie jest po ich myśli. Obrażanie uczuć religijnych stało się takim słowem kluczem. Ostatnio obrazili się, bo Palikot wysmażył coś takiego:
Może to i głupie, ale przynajmniej śmieszne, a jak coś jest śmieszne to jak może kogokolwiek obrazić? No , ale ekstrema poczucia humoru nie ma, to są smutasy, którzy rozkoszują się w laniu łez i celebrowaniu klęsk.Ekstrema i katolicy w Polsce wyznają wiarę tak słabo ukorzeniona , że wszystko co z tej ichniej wiary się wyśmiewa jest dla nich obrazoburcze . Jeżeli wiara jest ugruntowana na obrazkach, posagach, figurkach odpustowych to ja się pytam ile jest ona warta, bo chyba nawet nie funta kłaków. Taką wiarę to można co najwyżej o dupę rozbić. Sęk w tym, że Polacy wierzą w boga Jezusa, boga Maryję , boga JP II , a nie w Boga, jakiego wierzą chrześcijanie. Dlaczego, ano dlatego, że Jezus, Maryja i JP II występują na obrazkach np. a bóg niet. Gdyby pozbawić Polaków obrazków to i wiary by nie było , bo jak wierzyć w coś czego nie widać na obrazku ? Dlatego napiętnowanie i wyśmiewanie się z czegoś co jest tak płytkie i komercyjne nie powinno znajdować odzwierciedlenia w kodeksie karnym.
